Witamy na stronie Agnieszki
 
agnieszka
Agnieszka wita odwiedzających  
  Strona startowa
  Nasza historia
  Prośba o 1% podatku
  Prośba o pomoc
  Księga gości
  Podziękowania
  Ciekawostka....
  Zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze
  Rodzina
  Rehabilitacja
  Turnusy rehabilitacyjne2010
  2011 turnusy rehabilitacyjne
  2012 turnusy rehabilitacyjne
  Turnusy 2013
  Piknik 16.06.13
  Dzień za dniem....
  Toplista
  Kontakt
  Wyślij do nas meila
  Stowarzyszenie Rodzin Osób Niepełnosprawnych "Razem Mozemy Więcej"
  linkownia
Nasza historia

Tak wyglądała Agnieszka przed zatrzymaniem krążenia i powikłaniami z tego wynikajacymi




20 lat temu urodziłam córeczkę z przepukliną oponowo-rdzeniową w odcinku lędżwiwym kregosłupa.Pierwsze slowa połoznej brzmialy:modl się aby umarlo!!!!Lekarze czekali czy przeżyje ,nie dawali dziecku zadnych szans i dopiero nastepnego dnia przewiezli ja do Kielc karetką.Tam czekali następne 2 dni(Bóg raczy wiedziec na co) i dopiero Agnieszka przeszla operacje.Zastawka tez była załozona nie od razu po stwierdzeniu wodoglowia.Małej sie jednak udalo i po wielu perypetiach po 2 miesiącach moglam zabrac ja do domu.Lekarze stwierdzili ze nie reaguje na żadne bodzce zewnętrzne.Pamietam jak latalam z grzechotka z lewej strony dziecka na prawa i jej grzechotalam ,żeby sprawdzic czy wodzi oczkami,gdyz mi powiedziano,że tego nie robi.Okazalo się ,ze Agniesia zaczęla rozwijac się normalnie.Widziala i słyszala,ruszała rączkami i nóżkami.Pozniej zaczęla trzymac główkę,ktora była duzo cięższa niz zdrowego dziecka.Gdy to jej sie udało dogonila rowiesników (niemal).W wieku 1roku i 2 miesiecy zaczęła chodzic przy wersalce czy regalach.W CZD na neurochirurgii za rączki przeszla caly korytarz.Caly czas rehabilitowalismy ją bobatami2-3 razy dziennie.To byly jedyne chwile w których płakala.13grudnia 1991 w wyniku leczenia neuroinfekcji w CZD w Międzylesiu straciła przytomnośc,byla długa reanimacja,niedotlenienie mozgu.Katastrofa na całej linii.Praktycznie wszystkie wazniejsze organa zostaly uszkodzone

.




      Na dzien dzisiejszy Agnieszka we wrzesniu skończyła 20 lat, nie trzyma glowy,nie siedzi nie mowi.Ma osteoporozę,padaczkę,paraliz czterokonczynowy,pęcherz neurogenny,znaczne skrzywienie kręgosłupa i liczne deformacje kostne,niewydolnosc krążenia i czasem to sama nie wiem co jeszcze.Caly czas trwa walka o jej życie , koszmary pobytów w szpitalach,walka z biurokracją aby cokolwiek zalatwic.Od ponad 4 lat Agnieszka jest pod opieką lekarzy z Hospicjum Domowego dla Dzieci.Całe nasze zycie jest od lat podporzadkowane Agnieszce .Mamy jeszcze dwoje zdrowych dzieci Kubę(12) i Mateusza(14)..Czasem brakuje mi sil i wierzcie mi niejedna łzę uronie ale staram się nie poddawac i życ normalnie.To tyle o nas.

                                 Sztuka życia - to cieszyć się małym szczęściem.


                                         

Ty,Panie tyle czasu masz.Mieszkanie w chmurach i błękicie,A ja na głowie mnóstwo spraw I na to wszystko jedno życie.A skoro wszystko lepiej wiesz,Bo patrzysz na nas z lotu ptaka,To powiedz czemu tak mi jest,Że czasem tylko siąść i płakać.Ja się nie skarżę na swój los,Potulna jestem jak baranek,I tylko mam nadzieję że,Że chyba wiesz co robisz Panie?


Ile mam grzechów, któż to wie?
A do liczenia nie mam głowy,
Wszystkie darujesz mi i tak,
Nie jesteś przecież drobiazgowy
Lecz czemu mnie do raju bram,
Prowadzisz drogą taką krętą?
I czemu wciąż doświadczasz tak,
Jak gdybyś chciał uczynić świętą?
Nie chcę się skarżyć na swój los,
Nie proszę więcej niż dać możesz
I ciągle mam nadzieję, że...
Że chyba wiesz co robisz Boże


To życie minie jak zły sen,
Jak tragifarsa, komediodramat,
A gdy się zbudzę westchnę, cóż
To wszystko było chyba zamiast
Lecz póki co w zamęcie trwam,
Liczę na palcach lata szare
I tylko czasem przemknie myśl,
Przecież nie jestem tu za karę
Dziś czuję się jak mrówka,
Gdy czyjś but tratuje jej mrowisko
Czemu mi dałeś wiarę w cud,
A potem odebrałeś wszystko?
Nie chcę się skarżyć na swój los,
Choć wiem jak będzie jutro rano
Tyle powiedzieć chciałam Ci
Zamiast pacierza na dobranoc

  • Autor: sł. Magda Czapińska , muz.Włodzimierz Korcz








Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja strona:
Twoja wiadomość:
 
   
tak  
   
Reklama  
   
Dodaj do ulubonych  
  Czasami wystarczy...
jeden promień słońca
Jedno miłe słowo
jedno ciepłe spojrzenie
wyciągnięta dłoń
jedno pozdrowienie
jeden maleńki uśmiech.
Potrzeba tak mało,
by uszczęśliwić tych,
którzy znajdują się obok nas.
 
 
 
Dodatki na bloga
 
http://www.dzieciom.pl/6432  
   
 
 
Dodatki na bloga
 
16 odwiedzający (37 wejścia)
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=